<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Artur Telma o polityce &#187; metody liczenia głosów</title>
	<atom:link href="http://www.arturtelma.pl/tag/metody-liczenia-glosow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.arturtelma.pl</link>
	<description>Wybory, polityka, wyborcy...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 10:36:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Butem w twarz</title>
		<link>http://www.arturtelma.pl/butem-w-twarz/</link>
		<comments>http://www.arturtelma.pl/butem-w-twarz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 15:50:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Artur Telma</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kampania wyborcza]]></category>
		<category><![CDATA[bilbordy]]></category>
		<category><![CDATA[kampania]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wyborca]]></category>
		<category><![CDATA[kandydaci]]></category>
		<category><![CDATA[komitety wyborcze]]></category>
		<category><![CDATA[konkurencja]]></category>
		<category><![CDATA[metody liczenia głosów]]></category>
		<category><![CDATA[politycy]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek]]></category>
		<category><![CDATA[Wybory]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://arturtelma.pl/?p=38</guid>
		<description><![CDATA[Politycy walczą o głosy. Walczą zaciekle, eliminują konkurentów dostępnymi sposobami, nie wahają się użyć nawet najbardziej obrzydliwych metod. W czasie kampanii wyborczej jest karnawał, zasady nie obowiązują, zwłaszcza te moralne. Granie czysto nie jest w cenie. Przyda się zdjęcie lokalnej kurtyzany w objęciach prezydenta miasta, dobrze też mieć coś nagrane albo chociaż spreparowane, jak już [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px;" src="/m/butem_w_twarz.jpg" alt="" width="239" height="179" />Politycy walczą o głosy. Walczą zaciekle, eliminują konkurentów dostępnymi sposobami, nie wahają się użyć nawet najbardziej obrzydliwych metod. W czasie kampanii wyborczej jest karnawał, zasady nie obowiązują, zwłaszcza te moralne. Granie czysto nie jest w cenie. Przyda się zdjęcie lokalnej kurtyzany w objęciach prezydenta miasta, dobrze też mieć coś nagrane albo chociaż spreparowane, jak już nie oryginał. Wszystkie chwyty dozwolone, żadna broń nie jest straszna, a każdy kto wchodzi do gry musi się z tym liczyć. Od losu, przypadku czy faktycznych preferencji wyborców niewiele tu zależy. W końcu jak się rzuca błotem zawsze coś się przyklei, nawet do najbardziej kryształowej postaci, która w ten sposób może bezpowrotnie stracić szanse. Po wyborach nadchodzi jednak moment, że politycy już nic nie mogą zrobić. Wtedy liczy się głosy i przyznaje mandaty. Tu już wszystko zależy od metod, których jest co najmniej kilka. Okazuje się, kto faktycznie jest wygranym i że liczba głosów czasami nie jest sprawą kluczową. Kampania dobiegła końca. Szczęśliwi wybrani zasiedli już w swych wymarzonych fotelach sejmowych. Z telewizora nie sączy się chwilowo agresywna pyskówka, wspierana złośliwo-ironicznymi spotami. Teraz słuchamy planów, marzeń i okrzyków zachwytu nad spektakularnym sukcesem. W mieści jednak kampania trwa. Z bilbordów nadal szczerzą się do nas kandydaci, z tym, że niektórzy mają już ubytki w uzębieniu, spowodowane czarnym markerem. Inni dostali w prezencie od nieusatysfakcjonowanej młodzieży zarost lub szpetne, pirackie klapki na oko i parę szwów. Ci najmniej ulubieni otrzymali też rogi i dodatkowe hasła. Niektórzy nobliwi politycy dosłownie zostali zmieszani z błotem i wyborcy depczą po ich wyphotoshopowanych twarzyczkach. Niby się nie powinno tak traktować bliźniego, ale cóż. Komitet wyborczy mógł swego kandydata przed taką profanacją uchronić, gdyby tylko po wyborach zarządził sprzątanie, tych wszystkich śmieci, co je radonie i z nadzieją sukcesu w mieście umieścił. Właściwie politycy sami sobie winni, że im się wizerunek pogarsza</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.arturtelma.pl/butem-w-twarz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

